niedziela, 11 września 2016

One day can change everything...

Cześć. 
No i postanowiłam znowu tutaj wejść .
Mam duże problemy z motywowaniem siebie samej i z samym sobą ogólnie. Próbuje, ale przeważnie nie wychodzi. Znowu chce spróbować. Mam nadzieje, że wreszcie coś z tego wyniknie. Chce poinformować siebie i ciebie także o tym, że będę tu wchodzić codziennie pisząc nawet o niczym tylko dla własnej motywacji. Jeśli wejdę to znaczy, że w ciągu dnia zrobiłam coś pożytecznego.
Jest to pewnie niezauważalne, ale skasowałam "kilka" postów z tego bloga tylko dla własnej wygody.
Chciałabym już teraz zacząć.

12 września 2016 rok
Jestem trochę przybita całym dzisiejszym zdarzeniem i nie mam ochoty na nic, ale chciałabym wreszcie się zmienić.
Przez 5 dni byłam chora i nadal trochę jestem, ale wczoraj udało mi się pójść z Wiktorią na koncert Kamila Bednarka na Jarmarku Michała.
Podsumowanie:

  • nie wierze w siebie,
  • nic mi się nie chce,
  • nie zrobiłam nic pożytecznego,
  • podejmuje walkę z samym sobą. 
Będę tez miała problem ze zdjęciami...jak na ta chwile, ponieważ mam zepsuty laptop.




 Jeśli to czytasz nieznajomy to mam nadzieje, ze chociaż troszkę we mnie uwierzysz.
 Do zobaczenia.
źródło zdj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

-Moderowanie komentarzy włączone.
-Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
-Nie bawię się w obserwacje za obserwacje.Jeśli mój blog ci się spodoba to zaobserwuj. :>
Papa słoneczka.