piątek, 20 listopada 2015

sweet 6teen - 16 listopada

i co?
Mam już 16 lat. 
Nie chce.


Cóż, stało się.
Każdy dorasta.
Trzeba się z tym pogodzić.
Szczerze, wolałabym mieć te 10 lat mniej.


Urodzin wielkich nie miałam.
Prezentów też nie - więc nie mam co pokazać.
Spędziłam ten dzień z rodziną przy torcie, który tata zrobił.
Pyszny był.
Czekoladowy z posypką czekoladową, bitą śmietaną i galaretkowej ''szesnastki'' ułożonej na środku.


To jest jedna z rolad.
Mój tata lubi bawić się w kucharza.
Galaretka na wierzchu, ciasto kakaowe i krem karpatkowy.


Żyję dalej moje słoneczka. :)
Mam nadzieje, że moje życzenie urodzinowe się spełni. ;)

L.L.

2 komentarze:

  1. 100 late ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To słodkie, że twój tata się tak postarał :))
    Ja też już najmłodsza nie jestem i to trochę śmieszne, mając 9 lat nie pragnęłam niczego tak bardzo jak być dorosłą, mieszkać we własnym domu, studiować. Byłam wtedy taka głupia..
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

-Moderowanie komentarzy włączone.
-Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
-Nie bawię się w obserwacje za obserwacje.Jeśli mój blog ci się spodoba to zaobserwuj. :>
Papa słoneczka.